czwartek, 7 listopada 2013

Hejterzy k-pop'u

Typowy przykład hejcenia k-pop'u
Zdarzyło wam się dostać solidne hejty w waszą stronę z powodu słuchania k-popu? Mnie także. Hejterzy dodają przerobione fotki na swoje blogi o tym jak to bardzo nienawidzą k-pop'u. Żałosne. Ci ludzie uważają, że k-pop to gówno i nikt nie powinien tego słuchać, że mężczyźni to pedały i geje, a kobiety to jakieś przereklamowane dziwki które nie wiadomo co tu robią, a nie siedzą z klientami. Nie powinniśmy się przejmować takimi ludźmi. Widać, że im się nudzi. Skoro nie lubią danego gatunku muzycznego, to po co - powiedzcie mi po co, sie tym interesują? Wstyd i chańba. Całe szczęście, że w Polsce jako tako nie ma zbyt wielu hejterów, ale na świecie jest ich ogrom. Nasi idole wielokrotnie mieli przez to już problemy, bo albo mają zbyt kochających fanów tzw. saesangów, albo typowych hejterów.
Popatrzcie co ludzie wstawiają do Internetu:




 
 Po prostu nie wiem czy się śmiać, czy płakać.

Jessica - o mojej idolce słów kilka


Wszyscy doskonale wiedzą, że moją ultimate jest Jessica. Dzisiaj zaprezentuję wam ją trochę i opowiem dlaczego właśnie ona jest moją ultimate a nie kto inny.
Otóż Jessica pierwsza rzuciła mi się w oczy podczas oglądania MV do "The Boys". Strasznie podobały mi się jej włosy, strój i twarz. Była śliczna. Nie znajdowała się w centrum uwagi, ale i tak na nią zwracałam największą uwagę i kierowałam wzrok. Nie mogę tego zapomnieć :D Potem, kiedy już wciągnęłam się w k-pop, zaczęłam oglądać programy z SNSD i zauważyłam, że Jessica jest dokładnie taka sama jak ja. Miewa humory, często się obraża, jest chamska i wredna. Dokładnie taka jak ja. Z dnia na dzień coraz bardziej ją lubiłam i zaczęłam darzyć ogromną sympatią. Poza tym, pięknie śpiewała, kocham jej solówki oraz single.
Kolejną sprawą są jej operacje plastyczne. Niektórzy się o to wykłócają, czy miała, czy może nie...Ale ja sama stwierdzam - tak, Jessica miała operacje plastyczne. I to nie jedną, a kilka. Ewidentnie robiła double eyelid i kształt twarzy "V". Widać to i rzuca się w oczy. Nie wiem, czy powinna była to robić, przecież w czasie debiutu wyglądała równie dobrze jak i teraz. Ale nie wnikajmy. Chciała - jej sprawa. I nie wiem dlaczego ludzie czepiają się Jessici i siedzą na niej jak przysłowiowy wrzód na dupie. Nie odpuszczą, a wszystko po to, żeby udowodnić że miała operacje. Jakoś Park Bom, członkinie T-ary (niektóre), członkinie BEG miały i nikt na nie nie naskakuje. Mówią że to naturalne piękno. Jak mnie to denerwuje. W świecie koreańskiego showbiznesu praktycznie nie ma naturalnego piękna. Wszyscy albo powiększali piersi, "odmięśniali" nogi (Luna), kombinowali z twarzą itp, itd, tam jest to naturalną rzeczą i nie rozumiem tego bólu dupy! Nie wiem jak wy, ale podejrzewam także inne członkinie SNSD o operacje,  nie będę mówiła które, żeby nie wywołać fanwarsów.
Dlaczego ona? Jest do mnie podobna. Kocham ją. Kocham. Może tego nie zrozumiecie, bo może i jest pesymistką, ale dlatego ją kocham. Nigdy nie pozwolę aby ktoś ją zaczął obrażać tak jak mówiłam powyżej...
Drodzy Stands, Lackjacks, antyfani T-ary itp. - odczepcie się :) Nie ważne, czy wasza CL jest naturalna, a Sooyoung to chodzący plastik, nie obchodzi mnie że wasza Hyomin to chodzący cud, a Park Bom to napchana dziwka. Zachowajcie swoje opinie dla siebie i nie obrażajcie nawzajem swoich idoli. Jedni wolą to, drudzy tamto i nigdy nie będziemy tacy sami.
Koniec.

Pierwszy post

No więc wreszcie, oficjalnie otwarłam nowego bloga o mnie. Mam nadzieję, że będą wam się podobać zamieszczane tu wpisy. Będę pisać tu głównie o k-pop'ie, sobie i innych takich...o swoich dniach. Także! Czekajcie cierpliwie na kolejne wpisy :)